Podróżnicy

I stało się. Przyjechaliśmy do Anglii. Cała podróż to około 24 godziny monotonnej jazdy. Od Polski do Anglii praktycznie autostrada, więc nic ciekawego na drodze się nie działo, aczkolwiek udało się z paru niespodzianek skorzystać!🙂 Ale zacznę od początku.

Wyjazd do UK

Godzina 11:00. Auto załadowane. Paczki, pakunki,walizki, paczuszki. Wszystko poupychane, aż pan kierowca się zdziwił. Pierwsze 2 godziny były bardzo trudne i smutne, ponieważ pożegnania z rodziną i przyjaciółmi to nic prostego. Skorzystałam więc z pomocy mojego czasoumilacza i powariowałyśmy trochę na śniegu.

Wyjazd do LOndynu

Z naszej trójki to właśnie Miszka miała najwygodniej. Własne, wygodne legowisko wśród słoików z bigosami i innych zapachów pysznych szynek.

Godzina 14:00. Jakieś 100metrów po przekroczeniu polsko- niemieckiej granicy pierwsza niespodzianka. Dwóch przeuroczych panów postanowiło sprawdzić czy nie przewozimy czegoś niedozwolonego. W skrócie : 10min jazdy za nimi, 20min na postoju, 10 min tłumaczenia po co, dla kogo, z kim, kiedy i jak. Na szczęście Panowie byli naprawdę bardzo uprzejmi, pomachali nam na drogę i mogliśmy ruszyć dalej.

Wyjazd do UK

Po drodze mieliśmy jeszcze parę przystanków lecz było tak zimno, że nie miałam serca prosić pana fotografa o wyjęcie aparatu😉 Jednak w okolicach 5 rano nadarzyła się świetna okazja. Dojechaliśmy właśnie do Eurotunelu.

Wyjazd do UK

Ku zdziwieniu Miszki po trawach biegały króliki, więc bidulka musiała siedzieć w aucie. Mogła dopiero wyskoczyć przy okazji kontrolnego badania na granicy, które odbywa się w budynku obok bramek.

Wyjazd do UK

Choć i tu była nieufna. Najpierw pan przejechał jej narzędziem szukając chipu, a później nie pozwoliliśmy jej pogonić tych królików. Chyba zaczęło jej się to wszystko nie podobać, szczególnie, że po kupieniu biletów i przejechaniu przez bramki znów nas zaprosili do przeglądania auta. Jednak i tu mieliśmy wiele szczęścia i nie musieliśmy nic wyciągać  (tzn zadanie było by bardzo proste. Po otwarciu bagażnika i tak by wszystko samo wyleciało). Wypytali nas tylko gdzie jedziemy, skąd się znamy, u kogo zostajemy, czym się zajmujemy,co będziemy robić w Londynie. Po tym długim wywiadzie, wjechaliśmy do pociągu, który ruszył w tunelu już do Anglii.

Wyjazd do UK

Trwało to chyba pół godzinki. Można, bądź nie trzeba, wychodzić samochodu. Na pokładzie takiego pociągu są toalety, więc o wszystkim pomyśleli!

Wyjazd do UK

No i wreszcie! Przekroczyliśmy granicę angielską i do Londynu zostało nam już jakieś 120km.

Wyjazd do UK

Zaczęło widnieć jak wjeżdżaliśmy do Anglii,a przy wjeździe do Londynu było już całkiem jasno. 24h za nami. Zmęczeni, ale szczęśliwi, mogliśmy rozprostować nogi i brać się znów do pracy. W końcu czekało nas rozpakowywanie tego auta. Nie wkleję zdjęć z noszenia rzeczy, rozlokowania ich po mieszkaniu i sprzątania wszystkiego, bo było by to niehumanitarne. Byliśmy zmęczeni, padnięci nawet. Jednak widok z okna zrekompensował nam wszystko. Oto nasza urocza ulica.Chyba typowo angielska zresztą.

Wyjazd do UK

Miszka też odetchnęła z ulgą

Wyjazd do UK

I chwilkę później poszła spać🙂 Zresztą my też przyłączyliśmy się do jej pomysłu. Łóżko było wtedy najlepszym rozwiązaniem.

Wyjazd do UK

Esti

Single Post Navigation

3 thoughts on “Podróżnicy

  1. Hi, I do believe this is an excellent blog. I stumbledupon it 😉 I am going to return yet again since I book marked
    it. Money and freedom is the best way to change, may you be rich and continue to guide others.

  2. 1sze zdjęcie – szara bluza, wydaje sie znajoma😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: